w związku z osobistymi dramatami (not really) siedzę w szpulce i podsłuchuję, jak koleś, który - z ryja wygląda, że ma maturę - opowiada panience czym jest gen recesywny; i to są takie rzeczy, że moja bezbrwiowa biologistka urwałaby sobie cycki; serio - edukacja, edukacja, edukacja