Krótkim emem.

Apr 6 '11

zal za grzechy

nie rozumiem jak to jest mozliwe, zeby jednoczesnie byc fanem star treka i korwinista; albo kseno- czy homofobem; trzeba byc naprawde durnym, zeby nie kumac, ze ten serial traktuje o wartosciach; w zasadzie nazwalbym je wartosciami europejskimi; bo z amerykanskich to chyba mitologie odkrywcy (prz’sz federacja nie ma w’ogle idei “niesienia pokoju”, jaka se utozsamiamy z usa, czy ja se utozsamiam)

ale, ale; jak ktos twierdzi, ze powstal jakikolwiek st lepszy niz tng, to jest normalnirle slepy i cud, ze jest w stanie trafic w odpowiednia brammke w metrze; a nawet wiecej: ze kompletnie nie ma serca; nawet moje czarne jak smola serduszko moze poruszyc taka scena jak z odcinka first contact: naukowczyni pracujaca nad napedem warp dowiaduje sie, ze, pomimo iz jej kultura stawia ich swiat jako jedyny i centralny do wszechswiata, nie jest sama, ze jej pasja odkrywania dzielona jest przez innych w kosmosie; jesli nie zaplaczesz na scenie, w ktorje razem z troi i picardem teleportowana jest na poklad entrprise, kiedy widzisz, jak wszystko o czym marzyla, wszystko co, jako chyba jedyne, nosi pozory sensu jest przed nia, zawieszone w prozni - poznanie; no i najbardziej spektakularny i przelomowy widok: pierwszy raz ujrzec wlasna planete z otbity; to przeciez przejscie do innego swiata, jedyny rytual przejscia, jakiego doswiadczyc nam nie sposob; jestesmy tu zatrzasnieci; dobrze, ze kapitan picard pokazal nam troche swiata, nauczyl piekna, prawdy i dobra

umrzyjcie szalikowcy ds9

View comments

Blog comments powered by Disqus