No, polecieliśmy na księżyc, i w tamtej dekadzie zrobiliśmy dostatecznie dużo zajebistych rzeczy. Ale wciąż i za każdym razem płaczę, kiedy słucham dżejefkeja mówiącego o tym, kim jako ludzkość się staliśmy i jaki obowiązek na nas ciąży. Srsly, rodzaj człowieczy się brzydko poprowadził: zamiast latać na Marsa…