Krótkim emem.

Oct 4 '10

Jest tak, że jestem w trakcie szukania nowego kontentu do hejterzenia. Dodatkowo - w Otwocku. I z tego tytułu spędziłem uroczy dzień w towarzystwie telewizora nastawionego na TVP Warszawa.

Kiedy widzę Kasię Kowalską śpiewającą w reklamie banku Millenium to włącza mi się #terrorpoprawnościestetycznej. No kurwa. A to przecież oczywiście sam początek. Za rogiem czai się Mini Ratka. I jakieś banki spółdzielcze. Chryste, jakie to wszystko drętwo-nadęte. A kosztuje od pyty hajsu.

I przychodzi mi stereotyp: matka do bezrobotnego syna-pijaka “na pierdoły masz, ale do czynszu się nie dołożysz”. Jak to jest: gwałcą nam przestrzeń, za ciężki hajs promując słowa, za które powinno się nakłaść po ryju; odpalają dziesiątki punktów, w których niewykwalifikowana obsługa zmienia się szybciej niż kasjerzy w Tesco; stada pseudospecjalistów, którzy potrafią bezczelnie i brzydko kłamać (srsly, jeden bank przez dwa tygodnie nas zwodził; a jak zadzwoniłem do Zurichu, to się okazało, że nic, ale absolutnie nic takiego nie miało miejsca); a jak przychodzi co do czego, to “chlip, chlip, przejebaliśmy wasz hajs, ratujcie”.

Myślę tak: pazerność plus korpotyzm. To się nie może dobrze skończyć, więc życzę sobie przyjebania im wszystkim jakimś podatkiem. Wszędzie. Tak, żeby nie mieli gdzie uciec.

View comments

Blog comments powered by Disqus