Piosenki, które dziś przeżywam kiedyś pozwalały mi przeżyć. Dziś pozwalają mi przeżyć też. Ale wtedy bo tak a teraz bo brak.
Jestem sentymentalnym, małym skwaszeńcem. To dobry imaż na jesień. Bardzo wcześnie nauczyłem się, że symetria to nie jest coś, co można powiedzieć o stosunkach międzyludzkich. Coś jak stosunek materii do antymaterii. Nie powinienem być więc zdziwiony (ale jestem!). Wiecie, to właśnie z braku symetrii następuje rozpad. Będę gejowskim Coelho. Nic gorszego już mnie nie czeka.