tako i kontent. sporo przecież wysiłku by połączyć wszystkie strumienie: z tromby i blogasków do blipa, z blipa do fejsbuka. żeby te wszystkie ważne rzeczy, które akurat teraz mamy w głowie lub dookoła siebie poszły w świat. przeżyte; skoro przecież zawisły w internecie i ktoś je przeczytał, to tak, jakby stały się bardziej niż wtedy, kiedy byłyby tylko częścią naszych własnych wspomnień, amirajt?
tak oto wszyscy zapomnieliśmy o tym, co mówił dr egon spengler: nie krzyżować strumieni. kiedy wszystko spływa w jedno miejsce - spływa gdzieś, gdzie skazane jest na zapomnienie. a ja teraz bardzo chciałbym pamiętać.